@. Tęsknię za starym tobą, wiesz? Za człowiekiem, którego kiedyś znałam. Za tym, który nie wiedział, czym jest kłamstwo, bo zawsze wybierał prawdę, nawet jeśli była trudna. Za osobą, która swoim uśmiechem potrafiła poprawić mi cały dzień, która była moim spokojem, wsparciem i miejscem, do którego zawsze chciałam wracać. Tęsknię za twoim dobrym sercem, za tym, jak potrafiłeś mnie wysłuchać, przytulić i sprawić, że czułam się ważna. Za chwilami, kiedy wierzyłam, że nic i nikt nie będzie w stanie nas zmienić. Dzisiaj patrzę na ciebie i mam wrażenie, jakby tamten człowiek po prostu zniknął. Jakby został tylko jego cień. Nie poznaję cię. Widzę w tobie kogoś, kto stał się obcy, zimny i daleki. Najbardziej boli mnie to, że mimo wszystko wciąż pamiętam, jaki byłeś kiedyś, i właśnie dlatego tak trudno mi pogodzić się z tym, kim jesteś teraz. Straciłam nie tylko zaufanie, ale też poczucie bezpieczeństwa, które przy tobie kiedyś miałam. Czasem chciałabym cofnąć czas i jeszcze raz porozmawiać z tamtym tobą, bo wierzę, że on nigdy nie chciałby mnie zranić. Niestety, mam wrażenie, że tamten człowiek odszedł na zawsze, a razem z nim zniknęła część mnie. I chyba właśnie to boli najbardziej – nie to, że cię straciłam, ale to, że straciłam osobę, która była dla mnie całym światem.